Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Podziemia kopalni Bytomsko - Tarnogórskiej

powrót

    Rudy cynku i ołowiu w Tarnowskich Górach odkryto w XII wieku. Najstarsza wzmianka historyczna na ten temat znajduje się w bulli papieża Innocentego II z 1136 roku, w której znajduje się zapis  mówiący o kopalnictwie ród  srebra w okolicach Bytomia. Następny dokument potwierdzający działalność górniczą pochodzi z 1247 roku, wystawiony jest przez księcia Władysława Opolskiego i mówi o wydobyciu kruszców w rejonie Rept Śląskich.
    Po odkryciu rudy srebra powstała mała osada górnicza , która z czasem osiągnęła cechy zabudowy miejskiej. W 1526 roku osada otrzymała od księcia opolskiego Jana II zwanego Dobrym prawa miejskie oraz Status Wolnego Miasta Górniczego a 1528 roku otrzymało obszerną 72 paragrafową Ustawę Górniczą zwaną Ordunkiem Górnym określającą prawa braci górniczej regulującej techniczne i organizacyjne warunki eksploatacji.
    W XVI i XVII wieku stopniowe wyczerpywanie zasobów oraz liczne wojny, klęski i zarazy spowodowały stopniowy upadek górnictwa i zubożenie  miasta, dopiero w drugiej połowie XVIII w. odkrycie nowych złóż wpłynęło na ponowny rozkwit górnictwa oraz miasta. Kopalnia działała do początku XX wieku i zamknięta została z powodu wyczerpania złóż i obniżenia cen metali. W okresie międzywojennym już po zakończeniu eksploatacji magistrat tarnogórski powołał grupę ludzi, którzy rozpoczęli penetrację i inwentaryzację podziemi. Po II Wojnie Światowej prace wznowiono przez nowe pokolenie miłośników podziemi. Na 450-lecie Tarnowskich Gór otwarto trasę turystyczną w sztolni Czarnego Pstrąga, którą pokonuje się płynąc łodziami kilkaset metrów między szybami "Sylwester" i "Ewa"
    Początkowo odkryte złoża eksploatowano metodami odkrywkowymi kopiąc szybiki tzw. warpie, po których zachowało się sporo lejów i hałd. Po wyczerpaniu się powierzchniowych złóż zaczęto kuć sztolnie jednak nie przekraczały one głębokości 50 metrów pod powierzchnię ziemi z powodu dużej ilości wody, która stwarzała problem odwadniania wyrobisk. Od zarania górnictwa największym problemem każdej kopalni zawsze była woda, początkowo wyciągano ją kubłami  lub skórzanymi  workami zwanymi "bulgami", później zaczęto stosować rozmaite urządzenia jak czerpadła, czerpadła łańcuchowe, i kosztowne odwadniarki konne jednak i one nie były w stanie poradzić sobie z taką ilością wody, w XVI wieku zaczęły powstawać kilometry korytarzy odwadniających, które odprowadzały wody z kopalni m.in. słynna sztolnia Fryderyk, dopiero w XVIII wieku z pomocą przyszła technika parowa. W 1788 roku uruchomiono sprowadzoną z Anglii maszynę parową, która pozwoliła na nowy etap rozwoju górnictwa tarnogórskiego i sięgnięcie do głębiej zalegających złóż.
    Przez kilkaset lat działalności górniczej na tym terenie powstał labirynt korytarzy o długości według różnych źródeł od 150 do 300 kilometrów długości o wysokości korytarzy od 60 centymetrów do ponad 4 metrów, ponad 20 tysięcy szybów i szybików oraz 35 kilometrów sztolni odwadniających.








powrót