Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Sztolnia na Wołowcu

powrót

    Sztolnia w górze Wołowiec wykonana jest w litej skale, gdzieniegdzie na ścianach i stropie można zobaczyć pęknięcia i zarysowania, ale generalnie cały obiekt sprawia wrażenie bezpiecznego. Za wyjątkiem bocznych komór i oczywiście pionowego szybu zalanego wodą nie ma w niej innych śladów. Pewne zastanowienie może budzić fakt obłożenia cegłą odcinka znajdującego się tuż przy wejściu, ale wyjaśnienie wydaje mi się dość proste, prawdopodobnie by zabezpieczyć wejście przed osypywaniem się gruntu fragment łączący wejście z samą sztolnią został w ten sposób zabezpieczony. Dość ciekawie natomiast wygląda sama okolica, po pierwsze w terenie można znaleźć pozostałości rur kamionkowych, możliwe że służących do odwodnienia, po drugie tuż obok parowu, który powstał podczas drążenia sztolni są słupki granitowe.
    Jej odkrycie w 1996r przypisuje się grupie poszukiwaczy na czele z Mariuszem Aniszewskim ze Świdnicy. Zalany szyb penetrowany był w 1997r m. innymi przez Arka Pawełka, lecz wskutek szybkiego zmętnienia wody nie udało się dokonać dokładnych oględzin szybu.  W sztolni, na całej długości jest sucho, jedynie przy wejściu dało się wyczuć błoto,  powstałe zapewne z dostawania się tam wód deszczowych. Po dojściu do szybu okazuje się, że woda jest czysta w kolorze zielonkawym. Zalany szyb obudowany jest balami i obłożonymi kamieniami. Z penetracji dokonanej przez nurków z grupy Arka Pawełka wynika, że w dole w odległości 11 m od dna szybu znajduje się podest, poniżej którego jest dalsza część szybu lub odchodzący w bok korytarz.
    Z rozpoznania dokonanego na mapach górniczych wynika, że w bezpośrednim sąsiedztwie tunelu nie prowadzono żadnych robót górniczych. Wspomniana sztolnia zapewne ma powiązanie z tunelem. Z punktu widzenia hydrologicznego szyb można traktować jako zbiornik wyrównawczy.


powrót